Jajko a poziom cholesterolu

eggs2_480x320

Cześć! Dziś bohaterem wpisu będzie jajko – chyba jeden z najczęściej i najchętniej spożywanych produktów spożywczych :) wiele osób nie wyobraża sobie innego rozpoczęcia dnia jak zjedzenie pysznej, pożywnej jajecznicy ze szczypiorkiem. To danie, które nie ma prawa nie wyjść, zawsze smakuje dobrze – czy to na śniadanie, czy na lunch, czy jako dodatek. Ale oprócz powszechnie znanej i spożywanej jajecznicy można jeść jajka w innych formach, możliwości jest wiele, chociażby jajka gotowane na twardo, na miękko, w koszulkach, jajka sadzone. Chyba każdy z nas w dzieciństwie ratował się naprędce przygotowanym koglem-moglem, gdy w domu nie było żadnych innych słodkości :) jajka jako składnik diety  wprowadza się do żywienia małych dzieci – większość maluchów lubi delikatny smak gotowanego jaja i chętnie pałaszuje potrawy z ich dodatkiem.

Ostatnio wiele mówiło się o negatywnym wpływie jaj na zdrowie – nagle pojawiły się głosy najpierw badaczy a później lekarzy i dietetyków, którzy straszyli nas konsumentów konsekwencjami spożywania jaj. O co dokładnie chodziło? Ano o cholesterol – skarbnicą tego związku nie jest całe jajo, a zawarte w nim żółtko i to właśnie ono stało się według owych osób głównym sprawcą podwyższonego cholesterolu we krwi i hipercholesterolemii prowadzącej do miażdżycy u większości pacjentów. Teoria była następująca: częste spożywanie jaj (żółtka) bogatych w cholesterol powoduje wzrost stężenia tego związku we krwi – nadmiar cholesterolu jest odkładany w ścianach tętnic i żył powodując ich usztywnienie i zmniejszenia światła naczyń krwionośnych, utrudniając przepływ krwi. Gdy naczynia krwionośne sztywnieją to wiadomo jest, że przestają być elastyczne i rozciągliwe pod wpływem regularnych „fal krwi” (tak to umownie nazwałam) wyrzucanych przez kurczące i rozkurczające się serce. Pod wpływem skurczu mięśnia sercowego duża ilość krwi jest tłoczona do tętnic, które poprzez odkładany cholesterol nie są w stanie się rozciągnąć, powstaje więc duże ciśnienie wewnątrz naczyń prowadzące do nadciśnienia tętniczego, które jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem obciążającym mięsień sercowy (główne konsekwencje nieleczenia nadciśnienia to m.in. uszkodzenie serca, mózgu, oczu czy nerek). Ale nie tylko usztywnione naczynia krwionośne są problemem – cholesterol odkładając się od wewnątrz zmniejsza światło przepływu krwi w skrajnych przypadkach prowadząc do zapchania tętnicy i powstania zatorów (konsekwencje: miażdżyca oraz zawał mięśnia sercowego). Jak powstaje zawał? Mechanizm jest prosty: zwężonymi tętnicami do serca dociera coraz mniej krwi, ich twarde ściany łatwiej pękają a w miejscach pęknięć mogą tworzyć się skrzepy. Gdy skrzep krwi zablokuje zwężoną tętnicę dochodzi do zawału. Dlatego przez wiele lat lekarze i dietetycy konsekwentnie ograniczali w dietach swych pacjentów ilość jajek do jednego tygodniowo (!). W tym czasie na rynku pojawiło się mnóstwo zamienników jajek oraz moda na jedzenie samego białka. To już przeszłość- najnowsze badania pokazują, że 75% cholesterolu w organizmie wytwarza sam organizm w wątrobie, jedynie 25% tego związku jest dostarczane w postaci pożywienia. Co więcej, spożycie jednego jajka (60g) zawierającego średnio 350 mg cholesterolu powoduje wzrost stężenia cholesterolu o 4,3 mg, jest to ilość niezwykle mała. Przypominam, że norma spożycia cholesterolu wynosi poniżej 300 mg na dzień. Poziom cholesterolu we krwi należy stale monitorować, ponieważ pierwsze symptomy złego działania nadmiernych ilości tego związku pojawiają się we krwi. Poza wynikami krwi pacjent nie odczuwa żadnych innych objawów. Sytuacja ulega zmianie gdy choroba osiąga taki poziom, że światła naczyń są zwężona już co najmniej o połowę. Z powodu niedotlenienia pacjent zaczyna odczuwać duże zmęczenie oraz osłabienie. Istnieją dowody, że jajko nie tylko nie podnosi poziomu cholesterolu, ale może go również obniżać (!). Naukowcy z uniwersytetu w Kansas opublikowali pierwsze dowody na to, że znajdująca się w jajku lecytyna skutecznie hamuje absorpcję cholesterolu przez organizm człowieka.

Lecytyna – pogromca tłuszczu

Jest ona niezbędna dla wszystkich komórek organizmu, pełni kilka funkcji: stanowi składnik błon komórkowych , emulguje tłuszcz i cholesterol rozbijając je na małe cząsteczki i zapobiegając osadzaniu się ich na ściankach naczyń krwionośnych. Pomaga rozpuścić cholesterol w wodzie, tak by mógł być łatwo wydalony z organizmu. Badania pokazują, że regularne, codzienne spożywanie lecytyny zmniejsza poziom „złego” cholesterolu (LDL) a podnosi poziom cholesterolu „dobrego” (HDL) zapobiegając miażdżycy naczyń krwionośnych.

Około 50% lecytyny stanowią wielonienasycone kwasy tłuszczowe, głównie linolowy, który jest prekursorem tzw. prostaglandyn, które są substancjami podobnymi w działaniu do hormonów, regulują ciśnienie krwi oraz działają przeciwzapalnie i przeciwskrzepowo.  Lecytyna dobrze działa na wątrobę: rozpuszcza cholesterol w żółci i chroni przed powstawaniem kamieni żółciowych. Uczestniczy w procesie hamowania niepożądanych procesów utleniania i poprawia działanie układu nerwowego. Wpływa pozytywnie na procesy uczenia się  zapamiętywania.

Wpływ przygotowania jajek na zawartość lecytyny w żółtku

Znaczne straty tej drogocennej substancji następują w wyniku smażenia jajek (jajecznica) oraz przegotowania jajek, lub gdy przyrządzimy je w mikrofalówce. Najwięcej luteiny zawierają jajka wiejskie pochodzące od kur z hodowli z wolnym wybiegiem i powinny być spożywane na surowo, jako sadzone lub na sposób tzw. jajka w koszulkach.

jajka w koszulkach są świetnym pomysłem na szybkie i pożywne śniadanie
źródło: bsecrets.com.ua

WHO (światowa organizacja zdrowia) dopuszcza jedzenie 10 jajek tygodniowo, łącznie z tymi użytymi do makaronów, ciast czy kotletów. Zdaniem polskich kardiologów oraz dietetyków osoby zdrowe, nie mające problemów z układem krążenia i sercem mogą spożywać jedno jajko dziennie. Inaczej sprawa się ma w przypadku osób z podniesionym poziomem cholesterolu – 2-3 jajka tygodniowo to maksymalna ilość dopuszczona do spożycia. Ostatnie badania naukowe informują, że na poziom cholesterolu największy wpływ ma nadmierne spożywanie tłuszczów nasyconych oraz tłuszczów trans, które znajdziemy w mięsie i żywności przetworzonej.

Pamiętajmy, że nadwaga, brak aktywności fizycznej, dieta bogata w czerwone mięso, pełnotłusty nabiał, słodycze i żywność przetworzoną, nadmierne picie alkoholu oraz palenie papierosów znacznie bardziej przyczyniają się do wysokiego poziomu cholesterolu we krwi niż spożywanie kilku jajek tygodniowo. Podsumowując – jeśli jesteś osobą zdrową możesz śmiało zjadać jajka codziennie dostarczając organizmowi wielu korzystnych składników, jeśli masz problemy z zaburzoną gospodarką lipidową (podwyższony cholesterol, niekorzystny stosunek lipoprotein LDL do HDL) lub jesteś w grupie ryzyka zachorowania na miażdżycę (siedzący tryb życia, predyspozycje genetyczne) to powinieneś ograniczyć spożycie jaj (2-3 tygodniowo maks) a szczególnie żółtek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>